Witamy!

Pismo niniejsze jest pismem prywatnym, służącym pogłębianiu związku autorów i czytelników z rodzinnymi stronami i wymiany opinii na tematy szeroko pojętego podwórka lokalnego. Nie zamykamy się jednak w swoim zaścianku i – przykładowo w tym numerze – traktować będziemy też o sprawach ogólnych jak choćby zmiany w kodeksie drogowym. Białystok jest systematycznie zatykany coraz większą ilością samochodów, a kultura jazdy pozostawia wiele do życzenia. Nagłówki gazet niemal codziennie straszą tytułami w stylu „Śmierć na pasach” lub „Dachowanie w centrum”. Wypadki, spaliny, hałas, pożeranie przestrzeni przez samochody pod drogi i parkingi jest zatrważające. Znikają place zabaw i trawniki, a parkowanie na chodnikach to zmora przechodniów. Osobnym problemem jest jakość infrastruktury rowerowej, której co prawda przybywa, lecz jej jakość jest wręcz wypadkogenna. Tematem tego numeru jest więc transport. Wydano nakładem własnym bez dotacji z zewnątrz. Prawa zastrzeżone są poronione. Kopiowanie i rozpowszechnianie mile widziane. Brak możliwości kontaktu z redakcją. Redakcja zachęca czytelników do przelania swych uwag na papier i puszczenia w świat podobnym sposobem. Hołdujemy idei samorządnego, zorganizowanego oddolnie, myślącego samodzielnie demokratycznego społeczeństwa, które swoich opinii nie czerpie od autorytetów, ani z telewizji. Hołdujemy idei ducha miejsca, zakorzenienia w lokalnej ojczyźnie i dbania o dobro wspólne.

#15 numer poświęcony rowerom:

- Wyobraź sobie miasto bez korków
- Białystok płaski jak Holandia
- Buble z miejskiej kasy
- Kultura jazdy, czyli jednak można
- Nowy kodeks drogowy
- Zepchnięci do podziemia


ściągnij i wydrukuj

  • ŚLEDZIK BIAŁOSTOCKI #15.doc 2,1 mb - lato 2011,



    Wirtualna wersja #15 numeru Śledzika



  • issuu.com/decentrum - czytelnia


  • 0 komentarze:

    Prześlij komentarz